Ten trik piekarzy sprawia, że chleb nie pleśnieje i nie twardnieje

Jeszcze niedawno mało kto zaprzątał sobie głowę tym, gdzie i jak trzymać chleb. Teraz, gdy bochenek kosztuje coraz więcej, każda kromka zaczyna mieć znaczenie — a wyrzucanie czerstwego pieczywa boli podwójnie. Co ciekawe, piekarze od dawna powtarzają, że sekret dłuższej świeżości wcale nie tkwi w drogich gadżetach ani „magicznych” pojemnikach. Najprostsze rozwiązanie jest zaskakująco stare i wciąż działa najlepiej. Sprawdź, co robiły nasze babcie i dlaczego to może odmienić twoją kuchnię. Czytaj dalej.
- Jak nie przechowywać chleba po zakupie
- Jak przechowywać chleb, by nie czerstwiał?
- Dlaczego nie warto trzymać chleba w lodówce
Jak nie przechowywać chleba po zakupie
Wiele osób po wejściu do domu automatycznie chowa świeżo kupiony bochenek do foliowej reklamówki albo od razu zamyka go w chlebaku. Choć na pierwszy rzut oka to wygodne rozwiązanie, właśnie tak można nieświadomie sprawić, że pieczywo szybciej straci świeżość i zacznie się psuć.
Jeszcze ciepły chleb cały czas „pracuje” i oddaje wilgoć. Gdy zostanie szczelnie zamknięty, para wodna nie ma ujścia, więc skrapla się na skórce i wewnątrz opakowania. Efekt? Skórka szybko mięknie, a w środku tworzą się warunki, w których pleśń ma znacznie łatwiejsze zadanie.
Dlatego eksperci radzą, by po zakupie dać pieczywu czas na pełne wystudzenie. Najlepiej położyć je na drewnianej desce albo na metalowej kratce, która zapewnia swobodny dostęp powietrza z każdej strony. Wtedy nadmiar wilgoci spokojnie odparuje, a chleb dłużej zachowa chrupiącą skórkę.
Warto też pamiętać, że nie każde pieczywo zachowuje się tak samo. Chleby na zakwasie zwykle pozostają świeże wyraźnie dłużej niż wypieki drożdżowe - zauważa Onet. To zasługa naturalnej fermentacji, która wpływa na strukturę miąższu i trwałość bochenka.
Znaczenie ma również sposób krojenia. Jeśli nie zjesz całego bochenka od razu, lepiej odkrawać kromki na bieżąco, zamiast kroić wszystko naraz. Im mniejsza powierzchnia ma kontakt z powietrzem, tym wolniej pieczywo wysycha i twardnieje.
Jak przechowywać chleb, by nie czerstwiał?
Od lat niezawodnie działa duet: przewiewna tkanina i porządny chlebak. Naturalne materiały, takie jak len lub bawełna, pomagają pieczywu „oddychać”, a jednocześnie ograniczają zbyt szybkie oddawanie wilgoci. Bochenek owinięty w czystą ściereczkę dłużej zachowa właściwą wilgotność i pozostanie miękki. Świetnym rozwiązaniem są też specjalne worki na chleb, uszyte z kilku warstw materiału, które lepiej stabilizują warunki przechowywania.
Równie ważny jest sam chlebak. Najlepiej wybierać modele z drewna, metalu lub ceramiki, wyposażone w niewielkie otwory wentylacyjne — dzięki nim w środku nie zbiera się nadmiar wilgoci. Często pomija się też kwestię ustawienia, a to ma znaczenie: chlebak nie powinien stać tuż obok takich miejsc jak:
- piekarnik,
- kaloryfer,
- nasłonecznione okna.
Zbyt wysoka temperatura przyspiesza wysychanie pieczywa i może obniżać jego jakość.

Dlaczego nie warto trzymać chleba w lodówce
Przez długi czas utrzymywało się przekonanie, że lodówka zawsze wydłuża świeżość żywności. Przy chlebie działa to jednak odwrotnie. Chłód przyspiesza czerstwienie pieczywa — skrobia w miękiszu szybciej się przebudowuje, a kromki tracą elastyczność, robią się suche, twarde i po prostu mniej apetyczne. Wystarczy jeden–dwa dni w lodówce, by różnicę zauważyć już przy pierwszym kęsie.
Jeśli zależy ci na świeżym pieczywie na co dzień, lepiej trzymaj je w temperaturze pokojowej. Najlepiej, gdy w kuchni jest około 20-25 stopni Celsjusza i panuje umiarkowana wilgotność — wtedy chleb najdłużej zachowuje dobrą konsystencję.
A co, gdy kupiłeś za dużo bochenka i wiesz, że nie zdążysz go zjeść? Wtedy najrozsądniejszym wyborem jest zamrażarka. Chleb świetnie znosi mrożenie, o ile odpowiednio go przygotujesz. Najpraktyczniej pokroić go od razu na kromki i podzielić na mniejsze porcje. Potem włóż je do szczelnych woreczków lub pojemników przeznaczonych do mrożenia, by nie chłonęły zapachów i nie wysychały.
Wystarczy trzymać się kilku prostych zasad, a pieczywo znacznie dłużej pozostanie smaczne i świeże. Zyskasz podwójnie: mniej jedzenia wyląduje w koszu, a w portfelu zostanie więcej pieniędzy.